Zrównoważony rozwój

ezoteryka, feng shui

Rok 2012

Coś mi się wydaje, że rok 2012 będzie rokiem, w którym postawimy wszyscy na zrównoważony rozwój i duchowość. Te dwa pojęcia, zrównoważony rozwój i duchowość nie zawsze w historii szły ze sobą w parze. Trzeba przyznać, że wiek XX to rzeczywiście wiek, w którym człowiek się rozwija, stawia na kształcenie, rodzice motywują swoje dzieci do pracy twórczej, uprawiamy sporty, czyli rozwijamy się i fizycznie i intelektualnie. Jednak trzeba również przyznać, że nasza duchowość na tym ucierpiała. Dlaczego? Ponieważ skupiliśmy się na samych sobie, zgubiliśmy metafizykę, zatraciliśmy się w konsumpcji dóbr i usług zapominając o naszym życiu duchowym. Chociaż może to po prostu naturalna kolej rzeczy, że nasza duchowość się zmienia. Oczywiście są różne ruchy i inicjatywy, które mają nam przywrócić naszą przyrodzoną duchowość, ale może nie jest to już możliwe. Nie wiadomo. Przedstawiciele New Age, którzy też stawiają na zrównoważony rozwój przewidują, że o właśnie rok 2012 będzie rokiem naszego opamiętania. Trzeba jednak zauważyć, że w każdej epoce nawoływano do odrodzenia pewnych wartości, do opamiętania się w imię różnych idei, na przykład Boga. Zawsze znalazł się jakiś prorok, który potępiał ludzkość za to, że pogrążyła się w odmętach zepsucia. Mamy to już chyba wpisane w idiom naszej kultury. Być może to wpływ naszych tekstów, a przede wszystkim najważniejszego dl zachodniej cywilizacji tekstu, czyli Biblii. W końcu Biblia cały czas ostrzega przed zepsuciem, cały czas patrzy na nas czujnym okiem i powoduje, że my też jesteśmy czujni i tak jakby sami się kontrolujemy. Być może to mówienie, że kiedyś było lepiej to taki mechanizm władzy i kontroli jakby to wyraził znany francuski filozof ponowoczesności, Michel Faucoult. Bardzo możliwe, że jest to także spowodowane naszym specyficznym postrzeganiem czasu. A mianowicie widzeniem go jako drogi, jako kreski w przestrzeni, która dokądś prowadzi, ale jest taka długa, że nie widzimy jej końca. I tego końca właśnie się boimy. Dlatego tak czasem załamujemy ręce nad własną kondycją, żeby tego końca nie przyspieszyć. A przecież rok 2012 będzie taki jak inne.
2011 - © www.kluszyn1610.pl